BC SWISS KRONO ŻARY kończy sezon na trzecim miejscu

Polski Związek Koszykówki podał zasady spadków i awansów oraz tabele końcowe po sezonie 2019/20. BC Swiss Krono Żary kończy sezon na trzecim miejscu. To jednak nie koniec. Będą przyznawane „dzikie karty”. 

Długo czekaliśmy na decyzję PZKOSZ. 25 marca na stronie związku pojawił się komunikat mówiący o zasadach spadków i awansów. 

NAJWAŻNIEJSZE USTALENIA PZKOSZ

Ustala się następującą liczbę drużyn w ligach na sezon 2020/2021: 

1) EBLK – do 12 drużyn, 2) 1LK – do 24 drużyn (2 grupy po 12 zespołów), 3) 1LM – do 16 drużyn, 4) 2LM – do 56 drużyn (4 grupy po 14 zespołów). 

Zgodnie z zapisami RWS, w przypadku wolnych miejsc w ligach, istnieje możliwość ubiegania się o „dzikie karty”. 

W 1. lidze żaden zespół nie uzyskuje prawa do gry w Energa Basket Lidze w sezonie 2020/2021 i żaden nie traci prawa gry w 1 Lidze Mężczyzn w sezonie 2020/2021. 

W 2. lidze żaden zespół nie uzyskuje prawa do gry w 1LM w sezonie 2020/2021. Zgodnie z Komunikatem WR nr 4/2019/2020 prawo do gry w 2LM w sezonie 2020/2021 tracą zespoły z ostatnich miejsc w grupach. 

To oznacza, że BC Swiss Krono Żary kończy sezon 2019/2020 na trzecim miejscu.

I jeszcze jeden ważny komunikat 

Rozgrywki młodzieżowe na szczeblu centralnym (także MMP 3×3) pozostają zawieszone, z możliwością ich przeprowadzenia w obowiązującej lub zmodyfikowanej formie i terminach w zależności od decyzji dotyczących wznowienia zajęć w szkołach. 

Prezes Radosław Piesiewicz w wywiadzie dla „Sportowych Faktów” potwierdził przypuszczenia, że związek zamierza jednak oferować możliwość wykupienia „dzikich kart” dających prawo gry w wyższej lidze.

– A kto mówi o braku awansów? Awanse będą, tylko na zasadzie „dzikiej karty” i w pierwszej kolejności te zaproszenia będą skierowane do drużyn sklasyfikowanych najwyżej sportowo. Musieliśmy jednak wziąć pod uwagę nietypowość sezonu, który właśnie przechodzi do historii, a także to, że sytuacja w kraju dotycząca finansowania sportu profesjonalnego może być różna – mówi Piesiewicz w rozmowie z Pamelą Wroną.

(…) uważam, że decyzje które podjął w obecnej, trudnej sytuacji zarząd PZKosz są optymalne. Zresztą, decyzje te były przedyskutowane praktycznie ze wszystkimi środowiskami koszykarskimi.

Instytucja „dzikiej karty” funkcjonuje w Polskim Związku Koszykówki ponad 10 lat i środowisko koszykarskie w pełni ją akceptuje. Tak jak wspomniałem wcześniej, pierwszeństwo do skorzystania z „dzikiej karty” – zależnie od wolnych miejsc w ligach – będą miały zespoły, które sportowo zajęły najwyższe miejsca na swoim szczeblu rozgrywek – dodaje prezes PZKosz.

Skomentuj nasz artykuł:
Exit mobile version