Michał Rozmys przekazał na licytację WOŚP swój „szczęśliwy” but

Pochodzący z Lubska lekkoatleta przekazał na licytację Wielkiej Orkiestry Świętecznej Pomocy swoje kolce. A dlaczego są to wyjątkowe buty, a szczególnie jeden?

Startują na Igrzyskach Olimpijskich Rozmys w biegu kwalifikacyjnym na 1500 metrów na 300 metrach stracił jeden z kolców i w jednym bucie ukończył bieg na ostatnim miejscu.

-Po 150 m ktoś zahaczył o moją piętę i but zsunął się z nogi. Zresztą widać na nim wbitego kolca. Musiała zadziałać jakaś mocna siła, bo but jest rozdarty. Ten w końcu spadł. To nie możliwe, by stało się bez niczyjej “pomocy”. Zawsze bowiem wiążę buty bardzo mocno. Tak, że ledwo mi krew dopływa do stopy. Mam płaskostopie i nie ma możliwości pełnego odbicia ze stopy, dlatego zależy mi na tym, by groty były ostre, a stopa była sztywna – tłumaczył Rozmys.

Na szczęście Polski Związek Lekkiej Atletyki złożył protest i Michał wystartował w finale IO. 

LINK DO LICYTACJI –

https://allegro.pl/oferta/zgubiony-but-z-igrzysk-olimpijskich-w-tokio-11732128368?fbclid=IwAR30fMTQ-Lu0ix2eiJXO3PpHsNwAYaaklzyJ0lZWi0t3M_4XIo20Gzdm7Lg

OPIS LICYTACJI 

W tych o to kolcach Michał Rozmys biegał na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio na dystansie 1500 metrów.

W półfinale niefortunnie stracił but i ukończył wyścig jako ostatni. W wyrazach uznania sędziowie dali Michałowi szansę na finał. Tam wywalczył ósme miejsce i najlepszy wynik w życiu 3:32,67. W tym wypadku but przyniósł szczęście.

Nike ZoomX Dragonfly rozmiar US12 (30cm)

Są to buty z limitowanej edycji Olimpijskiej. W tym modelu padają najlepsze Światowe wyniki na dystansach od 1500 do 10 000 metrów.

W ZESTAWIE DRUGI BUT! Na życzenie możliwy autograf.

Skomentuj nasz artykuł:
Exit mobile version