Właściciel zielonogórskiej szkoły nauki jazdy usłyszał zarzut ułatwiania kursantom wręczania łapówek w celu zdania egzaminu na prawo jazdy. To kolejny podejrzany w śledztwie w sprawie korupcji w WORD – poinformował Łukasz Wojtasik z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
– Czesławowi H. zarzucono, że 50 osobom miał ułatwić wręczenie łapówki egzaminatorowi w zamian za pozytywny wynik egzaminu na prawo jazdy. Grozi mu od roku do 10 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do zarzuconego mu czynu – powiedział prokurator Wojtasik.
Dodał, że prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o aresztowanie Czesława H., ale sąd uznał, że stan zdrowia podejrzanego wyklucza zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Prokuratura nie wyklucza, że w tej sytuacji zastosuje poręczenie majątkowe.
Śledztwo w opisanej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, a czynności na jej polecenie realizują policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Gorzowie Wlkp. Dotychczas zarzuty usłyszało w nim 21 osób.
W czwartek na miesiąc do aresztu trafił egzaminator zielonogórskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Roman U., który usłyszał zarzut przyjmowania łapówek w zamian za pomoc w zdawaniu egzaminów. Podobnie jak Czesław H. nie przyznał się do przedstawionego zarzutu.
Oprócz egzaminatora i właściciela szkoły nauki jazdy w gronie podejrzanych jest 19 kursantów, którzy mieli wręczać łapówki w zamian za pozytywny wynik egzaminów na prawo jazdy.
Wszystkim podejrzanym, zarówno z zarzutami przyjmowania, jak i wręczania łapówek, grozi zgodnie z przedstawionymi zarzutami od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Do tego kursanci, którzy w drodze przestępstwa mieli uzyskać prawo jazdy, mogą je stracić. Prokuratura zaznaczyła, że każdy z tych przypadków będzie analizowany indywidualnie. (PAP)








