Koszalin po 24 latach przerwy ponownie przywitał peleton Tour de Pologne, a rywalizacja na otwarciu 83. edycji wyścigu dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Najszybszy na finiszu z peletonu okazał się Włoch Jonathan Milan (Lidl-Trek), zdobywając pierwsze etapowe zwycięstwo oraz nakładając żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej ORLEN.
Wyjątkowy start w Gdyni i sentymentalny powrót do korzeni
Święto kolarstwa pod hasłem „Północ-Południe” rozpoczęło się w morskiej oprawie. Po uroczystej prezentacji drużyn na pokładzie okrętu-muzeum ORP „Błyskawica”, peleton wyruszył ze Skweru Kościuszki w Gdyni, która w tym roku obchodzi swoje 100-lecie.
Trasa pierwszego odcinka była zarazem najdłuższym wyzwaniem tegorocznego Tour de Pologne – kolarze mieli do pokonania aż 234 kilometry przez pagórkowate i malownicze tereny Pomorza oraz Kaszub.
– Pierwszy etap ma dla mnie wyjątkowy, osobisty wymiar. Peleton przejechał przez tereny, na których się wychowałem i gdzie zaczynała się moja kolarska przygoda. Powrót na Kaszuby i w rodzinne strony Bytowa to niezwykle emocjonalna podróż do moich korzeni – podkreślał na starcie Czesław Lang, Dyrektor Generalny Tour de Pologne.
Aktywna ucieczka Polaków i solowy zryw na Górze Chełmskiej
Zanim do głosu doszli sprinterzy, na trasie oglądaliśmy dynamiczne zmagania uciekinierów. Przez wiele kilometrów tempo wyścigowi nadawała 5-osobowa grupa, w której znakomicie pokazywali się reprezentanci Polski – Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Radosław Frątczak. Małecki wygrał m.in. 3. Lotną Premię LOTTO w Polanowie, zapewniając sobie granatową koszulkę lidera klasyfikacji najaktywniejszego.
– Na początku musiałem włożyć mnóstwo sił, żeby skasować odjazd i dołączyć do czołówki, ale opłaciło się – udało się wygrać dwa lotne finisze i zająć drugie miejsce na pierwszym z nich – relacjonuje Kamil Małecki. – Dziś dostałem od ekipy wolną rękę do ataku i dałem z siebie wszystko, a niesamowity doping na trasie po prostu niósł. Kiedy przejeżdżałem obok strefy kibica i zobaczyłem swoją narzeczoną, dostałem potężnego, dodatkowego kopa. To było coś pięknego, chciałbym, żeby każdy kolarz mógł przeżyć na swojej ziemi takie emocje.
Gdy peleton zbliżał się do Koszalina, przewaga ucieczki zaczęła szybko topnieć. Tuż przed jedyną na trasie Premią Górską PZU III kategorii na Górze Chełmskiej (usytuowaną zaledwie 6 km przed metą), na solowy atak zdecydował się Dries De Bondt (Team Jayco AlUla). Belg dał z siebie wszystko, sięgając po punkty na szczycie wzniesienia, jednak tuż po ucieczkowym zrywie został wchłonięty przez pędzący peleton.
Bitwa gigantów na finiszu w Koszalinie
Na ostatnich 2 kilometrach na czele grupy trwała zacięta walka o pozycje, a inicjatywę próbowali przejąć zawodnicy Decathlon CMA CGM Team. Na finałowej prostej doszło do decydującego starcia najszybszych kolarzy świata!
Niezwykłą mocą i idealnym wyczuciem wykazał się Jonathan Milan (Lidl-Trek), który nie dał szans rywalom i pewnie przeciął linię mety jako pierwszy.
– To był naprawdę trudny etap, a tempo od samego początku było bardzo wysokie. Z przodu jechała mocna ucieczka, ale moi koledzy z drużyny wykonali świetną robotę, pomagając ją dogonić. Finisz wymagał precyzji – wiedzieliśmy, że musimy wejść w ostatni zakręt maksymalnie na dziesiątej pozycji. Znalazłem się w idealnym miejscu i po prostu dałem z siebie wszystko. Cieszę się, że po walce całego zespołu mogę wracać do rywalizacji w tej koszulce – powiedział po wygranej Jonathan Milan.
Z bardzo dobrej strony na trudnym finiszu pokazał się reprezentant Polski Marceli Bogusławski, który wywalczył 12. miejsce i okazał się najlepszym z Polaków na dzisiejszym etapie.
– Finisz był niezwykle chaotyczny i nerwowy, ale chłopaki z reprezentacji wykonali genialną robotę i przed ostatnim zakrętem ustawili mnie na idealnej pozycji – relacjonuje Marceli Bogusławski. – Kluczowe było wejście w ten zakręt z wysoką prędkością. Na prostej finiszowej zabrakło mi odrobiny wyczucia momentu – ruszyłem minimalnie za późno i rywale nadrobili dystans impetem. Sam etap, mimo że liczył aż 243 km, zleciał bardzo szybko. Cieszę się z wykonanej pracy i czekam na kolejne szanse w sprincie – podsumowuje reprezentant Polski.
Wyniki 1. etapu 83. Tour de Pologne (Gdynia – Koszalin, 234 km):
- Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Paul Magnier (Soudal Quick-Step)
- Noah Hobbs (EF Education – EasyPost)
Liderzy klasyfikacji po 1. etapie:
- Klasyfikacja Generalna ORLEN (żółta koszulka): Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Klasyfikacja Punktowa Lang Team (biała koszulka): Jonathan Milan (Lidl-Trek)
- Klasyfikacja Górska PZU (biała koszulka w niebieskie grochy): Dries De Bondt (Team Jayco AlUla)
- Klasyfikacja Najaktywniejszego LOTTO (niebieska koszulka): Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team)
- Najlepszy Polak 1. etapu: Marceli Bogusławski (Reprezentacja Polski) – 12. miejsce
Przed zawodnikami jeszcze ponad 900 kilometrów rywalizacji na trasie liczącej łącznie 7 etapów. Już jutro peleton wyruszy na trasę 2. Etapu z Międzyzdrojów do Szczecina, a relacje z całego wyścigu docierają do kibiców w 65 krajach świata.








